Jak odstawienie alkoholu zmieniło moje życie

Jakieś 14 lat temu moje życie się zmieniło. Zaczęło się od najgorszego dnia i w ten oklepany sposób sięgnąłem dna.

Na szczęście był to ogromny wstrząs, na tyle duży, że zatrzymał mnie w miejscu i zmusił do myślenia.

Moim dnem był krótki pobyt w areszcie, tuż przed Bożym Narodzeniem 2005 roku. Wypiłem ogromną ilość alkoholu (choć od jakiegoś czasu piłem codziennie).

Na szczęście był to ogromny wstrząs, na tyle duży, że zatrzymał mnie w miejscu i zmusił do myślenia. Pomyślałem o tym, co się stało z moim życiem. Jak się tu znalazłem? Jak dopuściłem do tego, że sprawy przybrały tak zły obrót? W tym momencie wzięłam pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie i swoje życie. To był mój moment zapalenia żarówki.

Nie było to łatwe. Ale w ciągu tego pierwszego roku zaczęłam zmieniać swoje życie. Tak, w zasadzie całe moje życie. Oczywiście nie zrobiłem tego w rok; to wymagało czasu, dużo czasu i pracy. Przestałem pić, brać narkotyki i imprezować - od tego zaczęła się dla mnie zmiana.

Otrzymałem wsparcie i odbyłem sporo treningów. Naprawdę skupiłem się na moim rozwoju osobistym i zawodowym. Ukończyłem kurs praktyków neurolingwistycznych i to naprawdę pomogło mi scementować zmianę. Dla mnie kluczowa była nauka o sobie i ludzkich zachowaniach. Im więcej się uczyłam, tym lepiej się czułam.

Pracowałem w placówkach leczniczych i uczyłem się coraz więcej o alkoholu. Miałem dostęp do wspaniałych trenerów i badań. W tym momencie alkohol nie był już dla mnie problemem, ale nauka o nim i o tym, co robi z naszym ciałem i mózgiem, sprawiła, że mój wybór stał się jeszcze bardziej oczywisty. Na początku chodziło o moje zachowanie, o to jak się zachowywałem i jakie ryzyko podejmowałem będąc pod wpływem. Nie chciałem być taką osobą, dlatego przestałem. Później zaczęło mi chodzić o świadomy wybór, wybór zdrowy dla mnie i mojego ciała.

Przyniosło mi to tak wiele korzyści. Największą z nich jest jasność; to wciąż jest niesamowite.

Przyniosło mi to tak wiele korzyści. Największą z nich jest jasność; wciąż jest niesamowita. Bardzo rzadko się mylę lub jestem niewolnikiem moich emocji. Oczywiście nie mam kaca, wyglądam i czuję się zdrowo. Mam 50 lat i czuję się świetnie. Dobrze sypiam, zdrowo jem i ćwiczę. To było naprawdę stałe przez ostatnie 14 lat; cóż, przez większość czasu, nie jestem idealna! Wychodząc z domu nie muszę się martwić ani czuć źle z powodu mojego zachowania, to również ogromny plus.

Dla mnie chodzi o zmianę sposobu myślenia. Chodzi o to, żeby alkohol nie był problemem, nie był rzeczą. Bo po prostu nie warto poświęcać mu nawet czasu antenowego.

Zachęcam wszystkich do zrobienia sobie przerwy od picia, niezależnie od tego, czy jest to dla Was problem, czy nie. To ciekawe, czy potrafisz to zrobić. Czy potrafisz świętować, spotykać się, radzić sobie w życiu bez niego? Jeśli nie potrafisz i zmagasz się z tym, naprawdę zachęcam cię do uzyskania pomocy. Nieważne gdzie i jak, spróbuj wielu opcji, znajdź coś, co działa dla Ciebie. Ale spróbuj przez co najmniej trzy miesiące i zobacz, jakie są korzyści dla Ciebie.

Inni użytkownicy przeczytali również:

Rodzice alkoholicy – jak wpływają na swoje dzieci? Czytaj więcej
Przymusowe leczenie alkoholików Czytaj więcej
Kto może wpaść w alkoholizm? Czytaj więcej