Opowieść Pawła o suchym styczniu: "Dla mnie Suchy styczeń to okazja do wciśnięcia resetu".

Paweł robi regularne Suche Stycznie od 2015 roku - oto jego historia.

Po raz pierwszy podjąłem się Suchego Stycznia w 2015 roku jako wyzwanie dla samego siebie. I cóż to było za wyzwanie. Chociaż nie mogę powiedzieć, że podobało mi się to bardzo za pierwszym razem, byłem zdecydowanie zadowolony, że tego doświadczyłem. Jeśli mam być całkowicie szczera, byłam szczerze zaskoczona tym, jak trudne było to dla mnie wyzwanie. Nie było to zbyt przyjemne popijać wodę sodową i limonki, podczas gdy twoi przyjaciele byli na drinku. Byłam zdeterminowana, żeby się tego trzymać i udało mi się, ale to było otwierające oczy, aby zauważyć, jak duża jest presja rówieśników, jeśli chodzi o alkohol, a także zobaczyć, jak często ludzie wybierają picie, czasami prawie podświadomie. Niedzielna pieczeń może oznaczać kieliszek czerwonego, wyjście do kina czasem wiąże się z szybkim drinkiem przed wyjściem, nawet o tym nie myśląc. Zauważyłam to dopiero wtedy, gdy nie pozwoliłam sobie na nic. Zdałem sobie również sprawę, jak bardzo zmienia się zachowanie ludzi w ciągu jednego wieczoru!

Kolejną rzeczą, którą zaobserwowałem, były zaoszczędzone pieniądze. Chociaż nadal wychodziłam z domu, kupno napoju bezalkoholowego było o wiele tańsze niż wydanie pięciu groszy na kieliszek wina. Do tego dochodzą koszty jedzenia pod koniec wieczoru, a także Ubera, jeśli czułam się leniwa. To wszystko się sumowało. Jednym z moich najgłębszych wspomnień z mojego pierwszego Dry January był brak bezalkoholowych alternatyw w pubach i klubach, a tam, gdzie były one szerzej dostępne, były dość nijakie. Na rynku zdecydowanie istniała luka. Kilka lat naprzód i teraz jest znacznie lepszy wybór bezalkoholowych lub niskoalkoholowych alternatyw, co dobrze jest zobaczyć!

"Dzięki wprowadzonym ograniczeniom blokady nie miałem żadnych zwykłych okazji społecznych ani pokus do picia".

Każdego roku od 2015 roku (w większości) robiłem Suchy Styczeń dawać lub brać kilka dni. Zawsze czuję się lepiej dla niego i uwielbiam uczucie budzenia się w weekend bez bolącej głowy. Zrobiłem to ponownie w 2021 roku (ok, pękłem w ostatni weekend, ale wciąż zrobiłem 30 dni bez). W przeciwieństwie do poprzednich lat, znalazłem Suchy styczeń w zamknięciu dość łatwo, szczerze mówiąc. Z restrykcjami zamknięcia w miejscu, nie miałem żadnych zwykłych możliwości społecznych lub pokus do picia.

Mam duże grono przyjaciół i do czasu wprowadzenia blokady zawsze byłem poza domem, co najmniej kilka razy w tygodniu. Drinki po pracy, kolacje, obiady w weekendy, miałem wspaniałe życie towarzyskie i oczywiście tęsknię za tymi czasami. Myślę, że byłoby mi o wiele trudniej, gdybym miała normalne życie towarzyskie. Oczywiście, drinki w Zoomie mogą być miłe, ale równie miłe były z kieliszkiem musującego kordiału z czarnego bzu. Szczerze mówiąc, nie tęskniłem za piciem w takich sytuacjach".

"Dla mnie suchy styczeń to okazja do wciśnięcia resetu i szansa dla wątroby na porządny odpoczynek".

Były czasy w styczniu, kiedy rzeczywiście chciałem kieliszek białego wina przed telewizorem w sobotni wieczór, ale to było naprawdę urocze budzenie się w każdy weekend, czując się całkowicie świeżo. To uczucie znacznie przewyższało chwilową satysfakcję z wypicia drinka w weekend. Miałem więcej energii i byłem o wiele bardziej produktywny - kto wiedział, że niedzielne poranki istnieją?

Zdecydowanie piję więcej niż zalecane limity, ale upewniam się też, że mam co najmniej cztery lub pięć dni bez alkoholu w tygodniu. Suchy styczeń to dla mnie okazja do zresetowania się i szansa dla wątroby na porządny odpoczynek. Jest to również przypomnienie, że istnieją inne sposoby na relaks. Pandemia nauczyła mnie, jak ważne są przyjaźnie, ale blokada i suchy styczeń pokazały mi, że są też inne sposoby na spotkania towarzyskie.

Mam nadzieję, że gdy wyjdziemy z zamknięcia, spacery z przyjaciółmi będą kontynuowane, i choć oczywiście dobrze jest pójść do pubu, dobrze jest też pójść na kawę. Tak wiele z naszego życia społecznego obraca się wokół przebywania w domu i picia drinków. To dobrze, ale nie jest to jedyny sposób. Jestem wdzięczna, że Suchy Styczeń mi o tym przypomniał.

Inni użytkownicy przeczytali również:

Rodzice alkoholicy – jak wpływają na swoje dzieci? Czytaj więcej
Przymusowe leczenie alkoholików Czytaj więcej
Kto może wpaść w alkoholizm? Czytaj więcej